Chciałabym napisać trochę o motywacji. Bez niej trudno byłoby mi osiągnąć swój cel. Cieszę się że jak byłam na diecie to moja motywacja była na tyle silna, że udało mi się przetrwać w czasie diety. Ani razu nie uległam pokusom jakim w moim przypadku były słodycze.
Ja postanowiłam dążyć do mojego celu małymi kroczkami. Rzucanie się na głęboką wodę byłoby lodowym ciosem w moje serce. Na początku przyjęłam sobie za cel, że schudnę 2-5 kilogramów w czasie mojej diety. Udało mi się to osiągnąć więc mogłam śmiało wyznaczyć sobie kolejny cel. Jakby od razu chciała schudnąć 40 kilogramów to pewnie by mi się nie udało i bym się zniechęciła. Mogłaby wtedy zacząć z powrotem dużo jeść.
Jak stawałam na wagę i nie widziałam żadnych efektów, mało tego widziałam nawet że trochę mi się przytyło, to nie mówiłam sobie „Ta dieta nie działa, Nic mi już nie pomoże” tylko „Muszę coś zmienić aby moja dieta była lepsza”. Powodowało to że nie traciłam wiary w to że kiedyś może uda mi się schudną. Głowa do góry Ewelinko i będzie dobrze
Jedna odpowiedź na „Motywacja a odchudzanie”